Czy można zainspirować miliony ludzi do zmiany codziennego zachowania? Można – jeśli wie się, jak działają nawyki. W drugiej części historii Zdrowej Rodziny zaprezentuję, co łączy pastę do zębów, pewnego ambitnego reklamodawcę z Michigan i Twoje dziecko. I dlaczego to właśnie Ty możesz zostać bohaterem jego życia.

Na początku XX wieku wielu ludzi miało problem z próchnicą, ponieważ prawie nikt nie mył zębów (no cóż, był i taki moment w historii człowieka). Ale na amerykańskim rynku znano już nowy produkt, jakim była pasta do zębów. Tylko że nie cieszył się on szczególną popularnością. Ludzie nie chcieli używać „jakiejś tam pasty do smarowania zębów”. Wtedy na arenie reklamowej pojawiła się szczególna postać – Claude Hopkins [1].
Jak Claude Hopkins zbudował nawyk mycia zębów
Mówi się, że chłopcy przejmują wiele cech od matki. Choć Claude urodził się w 1866 roku w Michigan, to od swojej szkockiej matki przejął „typowe” dla tej nacji cechy: skąpstwo, ostrożność, inteligencję i olbrzymią ambicję. Ta ambicja, umiejętności i purytańska edukacja stworzyła ojca jednego z najbardziej trwałego nawyku współczesnego człowieka, a mianowicie – codziennego używania pasty do zębów.
W latach 20. XX wieku Hopkins skutecznie wypromował pastę do zębów Pepsodent, tworząc wokół niej nie tylko potrzebę, ale także przyjemny rytuał. Jego kampania opierała się na prostym przekazie – pasta do zębów nie tylko zapewnia zdrowe zęby, ale również piękny uśmiech. Hopkins uczynił mycie zębów czymś więcej niż zwykłą koniecznością: stało się ono nawykiem, który przetrwał pokolenia i ugruntował się jako integralna część naszej codzienności. Ten przykład doskonale pokazuje, że nawyki mają niezwykłą moc kształtowania życia, a ludzie, którzy potrafią je kreować, przechodzą do historii.
Czy jesteś gotów zmieniać życie swojego dziecka?
Dlaczego podaję ten przykład? Ponieważ Hopkins zmienił życie bardzo wielu ludzi. A czy Ty potrafiłbyś zmienić życie choćby swoje i swojej rodziny? Jeśli zajdzie taka potrzeba, oczywiście? Biorąc pod uwagę superbodźce, o których pisałem w części pierwszej (tutaj link), można by rzec, że „przeciwnik” jest uzbrojony po zęby w atrakcyjne, smaczne i kolorowe, słowem – przyciągające bodźce, którym bardzo trudno się oprzeć.
Czy chcesz przejść do historii swojego dziecka (i swojej!) jako postać, która zbudowała jego najlepsze przyzwyczajenia, będące fundamentem sukcesu w jego życiu? To nawyki, które pomogą mu przeciwstawić się ciemniejszej stronie naszej cywilizacji i spowodują, że z dziecka wyrośnie wspaniały, młody człowiek, który zna swoją wartość i wierzy w siebie (a ponoć reszta cech ma już drugorzędne znaczenie).
Jeśli tak, to celem Zdrowej Rodziny jest wesprzeć Państwa w tym bardzo wymagającym zadaniu. Na blogu (oraz social mediach, na razie FB) znajdziecie m.in. materiały pomocne w budowaniu dobrych nawyków (i likwidowaniu złych), metody i treści ułatwiające dobór stylu żywienia w rodzinie czy sposoby na spędzenie więcej czasu w domu czy zdrowe aktywności poza nim.
Dygresja: dlaczego wizerunek nastolatka ma znaczenie
My, dorośli, wiemy doskonale, jak ważny dla nastolatka jest jego wizerunek w środowisku szkolno-podwórkowym. Możemy (i powinniśmy) opowiadać o pięknie wewnętrznym, które jest autentycznym blaskiem każdego człowieka, lecz zdajemy sobie sprawę, że są w życiu momenty, kiedy to piękno przysłania szara rzeczywistość. W nastoletnim życiu tą „szarością” jest potrzeba blasku również tego zewnętrznego: cool wyglądu, wysportowanej sylwetki czy najnowszych butów Nike.
Dlatego w przygotowaniu Zdrowej Rodziny jest również kurs dla młodych ludzi, którzy mają siłę i odwagę stawać się najlepszą wersją siebie poprzez ćwiczenia, naukę właściwego odżywiania oraz zdolność mówienia o sobie pozytywnie. Są to ważne umiejętności, jakie należy posiadać, aby młody człowiek czuł się dobrze sam ze sobą – znał swoją sprawczość i atrakcyjność (przypomnijmy sobie, ile nieszczęść dotyka dzisiejszy świat z powodu tego, że młodzi ludzie czuję się nieatrakcyjni). Gdy młody człowiek będzie emanował pewnością siebie, to jego środowisko również to doceni. My wiemy, że te umiejętności doskonale zaprocentują także w dalszym życiu – lecz należy pamiętać, że „dalsze życie” dla nastolatków to przyszłość tak samo odległa jak lądowanie Starshipa na Marsie. Dlatego właśnie rola dorosłych – Rodziców i Nauczycieli – jest w tym procesie fundamentalna.
Rola rodziny jako wsparcia
Ze słynnymi regatami Sydney-Hobart związana jest pewna zagadka, mianowicie: dlaczego jachty żaglowe z silnikami spalinowymi zwykle wygrywają z jachtami bez takich silników, mimo że te drugie są o wiele lżejsze, przez co powinny być szybsze? Okazuje się, że żaglowce z silnikami podejmują większe ryzyko podczas mijania mielizn – oprócz polegania na kierunku wiatru miały w zanadrzu wariant B, czyli wyjście z mielizny za pomocą wspomagania zewnętrznego. Tym samym jachty te znacząco skracają swoją drogę do mety, w efekcie wyprzedzając lżejsze jednostki. Natomiast „bezsilnikowce” takiego ryzyka nie podejmują, obawiając się utknięcia na mieliźnie (lub po prostu kończąc tam swoją australijską przygodę).
Pewien socjolog (oczywiście amerykański naukowiec) połączył kropki i na podstawie rejsów Sydney-Hobart wysnuł zaskakujący wniosek. Gdy młodzi ludzie mają wsparcie rodziców (jak silniki na pokładzie) podejmują się w życiu ambitniejszych wyzwań, potrafią więcej ryzykować i częściej im się powodzi, bowiem ich ryzyko jest dobrze skalkulowane – wiedzą, że zawsze mają wariant B, czyli oparcie w rodzinie. Jeśli nawet powinie im się noga – w nowym biznesie, przedsięwzięciu, pracy (a czasem nawet w jakimś małym szaleństwie) – mogą zawsze zawinąć do bezpiecznej, domowej przystani.
Co oferuje Zdrowa Rodzina?
Zdrowa Rodzina ma ambicje rozwijać kompetencje rodziny (przede wszystkim rodziców i dziadków), którzy jako te „silniki” zawsze wspierają swe latorośle. Czy też poprzez swoje codzienne wsparcie, czy też – a może przede wszystkim – wtedy, gdy dzieci wyfruną z gniazda. Zadanie jest ekstremalnie trudne, trzeba bowiem pamiętać, że dzieci i młodzież uczą się na przykładach praktycznych, a nie na słowach. Dlatego weryfikacja swoich nawyków, ich udoskonalanie (i wyrzucanie zbędnych czy szkodliwych) są nie mniej ważne niż budowanie nowych. Piękne i skutecznie wpojone zasady (nawyki) wyniesione z rodzicielskiego domu w dalszym ciągu będą działać jak te silniki na żaglowcach, będąc jednocześnie symbolem bezpieczeństwa i oparcia. Oczywiście nie obiecuję, że będzie lekko. Ale obiecuję, że będzie warto.
Zdrowa Rodzina obejmie swym zakresem szeroko pojęte zdrowie. Wychodzę z założenia, że jeśli młody człowiek będzie miał już zbudowaną efektywną rutynę dnia codziennego związaną z żywieniem, ruchem, proporcją odpoczynku do pracy, to spokojnie może się zająć budowaniem swojej kariery zawodowej, nowej rodziny, rozwojem w innych dziedzinach i… przekazaniem kolejnemu pokoleniu skutecznych strategii zdrowotno-życiowych.
Nawyki jako budulec naszej tożsamości
James Clear, autor „Atomowych nawyków” [2] (miliony sprzedanych egzemplarzy, książka przetłumaczona na 50 języków), twierdzi, że tworzenie nawyków jest podstawą naszej tożsamości. Jeśli natura stworzyła nas z atomów, to my sami siebie tworzymy z nawyków, które są „atomami” naszej osobowości.
Stwórzmy jak najlepsze, zdrowe nawyki i podajmy je dalej. Stwórzmy jak „najzdrowszą rodzinę” i cieszmy się efektami przez całe życie. A że zadanie jest wzniosłe? Tak, jest takie, lecz tylko przy okazji wyznaczania kierunku i celu. W codzienności sprowadza się zwykle do systematycznej, czasem żmudnej, pracy nad sobą i swoją rodziną. A to często nie jest ani wzniosłe, ani nawet fajne, kiedy sprowadza się do listy rzeczy, które trzeba po prostu zrobić. Takimi rzeczami stają się dobrze ugruntowane nawyki – kamienie milowe naszej osobowości.
Życzę nam wszystkim zbudowania jak najwięcej zdrowych nawyków i zostawiam z przesłaniem na trudne chwile: „konsekwencja jest ważniejsza niż rezultaty”.
Źródła
[1] Claude Hopkins, Tajniki warsztatu legendarnego copywritera, Wydawnictwo Złote Myśli, Gliwice 2011.
[2] James Clear, Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty, Wydawnictwo Galaktyka, Łódź 2019.
Photo by Benjamin Elliott on Unsplash
